11.jpg

„Brand sense - marka pięciu zmysłów”

Zbigniew Paduch
Niniejsza książka jest przełomowym dziełem, pokazującym, co największe światowe firmy robią inaczej, aby skutecznie integrować w swoich działaniach wszystkie pięć zmysłów - wzrok, słuch, dotyk, smak i węch. Książka ta całkowicie odmieni podejście marketerów do kwestii brandingu

Charlie Bell

Tym wszystkim, dla których kreowanie wizerunku własnej marki jest zawodem, przyjemnością, pasją, lub tylko interesuje ich powyższa tematyka chciałbym polecić książkę Martina Lindstrom’a pod tytułem „Brand sense - marka pięciu zmysłów”

Książkę tę dostałem od swojej córki na dzień ojca (ktoś jej polecił tę pozycję wiedząc czym się zajmuję). Wręczając mi ją była lekko zdezorientowana – życzenia szczere, ale czy prezent interesujący. Nie ukrywam, iż u mnie także w pierwszej chwili pojawiła się myśl „super, ale po co mi to??????????”.
Nie chcąc jednak robić dziecku przykrości w pierwszej wolnej chwili książka znalazła się w moich rękach.
To czego się obawiałem najbardziej – wydumany/naukowy język specjalisty od brandingu, podający szereg teoretycznych pomysłów na zaistnienie marki w świadomości ludzi – zniknęło już po pierwszych zdaniach.
Okazało się, że o temacie (jak dla mnie) zupełnie obcym można napisać tak, że z przyjemnością przewraca się kolejne kartki z niecierpliwością czekając co będzie dalej.

Ogromną wartością książki jest duża ilość przykładów odnoszących się do światowych marek i nawiązujących do głównych założeń książki. Autor przywołuje również wyniki szeregu badań, doświadczeń wykazując, iż czeka nas być może już wkrótce duża zmiana w zarówno prezentowaniu jak i odbieraniu szeroko pojętych informacji reklamowo-wizerunkowych, budujących lub utrzymujących znajomość poszczególnych marek na rynku.

Jeżeli chcecie wiedzieć co może nas spotkać już za jakiś czas serdecznie polecam w/w pozycję.

Swoją subiektywną oceną na temat książki „Brand sense - marka pięciu zmysłów” podzielił się z Wami Zbyszek Paduch